Ślub zimowy - wady i zalety

Jedną z ważniejszych decyzji związanych ze ślubem jest wybór terminu, w którym uroczystość ma się odbyć. Nie mam wcale na myśli „poszukiwania” miesięcy zawierających literę „r”, a zastanowienie się, z jaką porą roku mają się w przyszłości wiązać nasze ślubne wspomnienia. Jak wiemy, możliwości są cztery, tym razem przyjrzyjmy się wadom i zaletom składania miłosnej przysięgi pośród śniegu i mrozu.

Biorąc pod uwagę fakt, iż zimno zazwyczaj powoduje stagnację w świecie szeroko pojętej rozrywki, łatwiej na pewno o wynajęcie sali weselnej, orkiestry czy zespołu muzycznego, a także fotografa. Wiąże się to także z możliwością zmniejszenia wydatków, gdyż spadek popytu wpływa na regulację cen. Dzięki temu zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć możemy chociażby na wyrafinowany i ekstrawagancki „środek transportu”, który pod kościół dowieźć nas może. Jakże romantyczny widok stanowi młoda para, zjawiająca się na miejscu uroczystości w saniach zaprzężonych w dwa kare konie, prychające i rozgarniające śnieg kopytamiZdziwienie.


Istotna jest też możliwość znikomego niebezpieczeństwa podupadnięcia na zdrowiu po szaleństwach weselnych – wszak zimową porą zmniejsza się ryzyko spożycia nieświeżych wyrobów cukierniczych. Dzięki temu „tortowy wachlarz” zyskuje imponujący rozmiar, kremy czekoladowy, waniliowy, angielski czy chałwowy przestają być nam straszneUśmiech.

Istnieje jeszcze jedna, niezaprzeczalna zaleta zimowego ślubu, a mianowicie możliwość połączenia ceremonii z obchodami Świąt Bożego Narodzenia lub Sylwestra. Ten szczególny okres przepełniony nadzieją i radością symbolizuje początek nowego życia, którego paralelą stać się może Nowa Droga Życia, jaką podążą małżonkowie. Pamiętajmy też, iż jest to czas świątecznych dekoracji – kościół strojny w choinki, światełka, świece, czy stajenkę jest przepięknym miejscem na złożenie sobie przysięgi małżeńskiej. Warto wykorzystać także bogatą tradycję dekorowania domów, wnętrz, stołów oraz możliwość wzbogacenia weselnego menu o świąteczne potrawy. Przy weselno – świątecznym stole, w rodzinnej atmosferze, przepełnionej miłością i radością spotkają się bliscy sobie ludzie.

Czy istnieją w takim razie jakieś wady zimowego ślubu? Największą jest zimno i niestabilność aury. Podczas takiej uroczystości zadbać musimy nie tylko o suknię ślubną, czy garnitur, ale także o wierzchnie odzienie, które oprócz funkcjonalności cechować winna odpowiednia doza estetyki. Wiąże się to z dodatkowymi wydatkami na stroje, które mogą się także znacząco ubrudzić, jeżeli w miejsce mrozu nadciągnie akurat odwilż, powodująca roztopy, biały śnieg przemieniająca w bure błoto.

Zmiana pogody pokrzyżować może chociażby plany związane z sanną – jeśli śnieg zniknie, na nic zdadzą się piękne sanie. I na odwrót – jeżeli niespodziewanie nadciągnie zima stulecia, być może większość gości, a nawet para młoda nie dotrą na miejsce ceremonii… Również krótszy dzień, mniejsza ilość światła słonecznego wpływ mają na pracę fotografa, który dokumentuje ślub, utrudniają także znacznie przeprowadzenie sesji w plenerze (żadna panna młoda nie chciałaby zdjęć przedstawiających jej zmarznięty nosNiezdecydowanie, chociaż można przecież wykonać zdjęcia monochromatyczne, które dane ułomności ukryją).

Podsumowując – plusy i minusy zimowego ślubu równoważą się. Nasza decyzja zależeć może tylko od chęci zaryzykowania i zmierzenia się ze zmienną i kapryśną aurą, która równocześnie stworzyć może najbardziej bajeczne warunki, jakie tylko potrafimy sobie wyobrazić. I pamiętajmy o ciepłej bieliźniePuszcza oczko

Agnieszka Rybarczyk

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież